Horror Masakra już się zbliża




Czyżbyśmy stali u progu wielkiej rewolucji horroru w Polsce?
Nie dość, że pojawią się Gorefikacje 2 (kto nie wie, o co kaman, niech wpada na recenzję jedynki), to jeszcze w tym roku pojawi się nowy zin - Horror Masakra. Odpowiedzialnym za ten z pewnością obrzydliwy, przerażający i straszny magazyn jest Tomasz Siwiec, autor dość niszowych opowiadań (porównując pisaninę Tomka do Youtube można rzec, że Tomek pisze właśnie takie rzeczy, jakie na yt nazywamy "ciemną stroną internetu"). 
Myślę, że zin poświęcony literaturze grozy, gore i makabrze idealnie wpasuje się w rynek. Wszak mamy już Coś na progu (magazyn poświęcony głównie weird fiction, fantastyce, kryminałom i horrorom), mamy Grabarza Polskiego (wszechstronny dwutygodnik wygrzebujący starocie, poświęcony horrorowi w kinie i literaturze), to teraz będziemy mieć Horror Masakrę. Żyć, nie umierać, czytać!
Znacie jeszcze jakieś ciekawe gazetki?


Ciekawskich zapraszam na fanpejdż. Trzymam kciuki za Tomka i mam nadzieję, że ta inicjatywa spotka się z uznaniem, a zin rozejdzie się prędziutko jak płaczący niemowlak pozbawiony opieki w stodole pełnej zombie. Wpadajcie na fb po więcej szczegółów i apdejty, które jednak nie są mocną stroną Tomka ;) Czekamy!


19 komentarzy:

  1. Już zacieram ręce z radości, na pewno zaopatrzę się we własny numer :D Serce rośnie patrząc na coraz większą popularność horroru w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Że też czasopism nie czytam... Chyba czas zaprenumerować cosik strasznego ;-)
    Utworek rewelacyjny, bardzo go lubię, co prawda największą sympatią pałam do "Jump( Form my love"), piosenki głównie kojarzonego z filmem "To właśnie miłość" i tańcem Hugh Granta, ale "I'm So excited" to klasyk. No i tak popisałam sobie nie w temacie, ale oczywiście żółwik za horrorki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mi się właśnie kojarzy z tym BOSKIM tańcem Hugh Granta :) Ale też lubię. "I'm so excited" po prostu pasowało do notki tak bardzo, że nawet nie myślałam o niczym innym :) Ostatnio męczyłam też Vayę Con Dios... ;) "Neh nah nah nah" konkretnie. Ach!

      Usuń
  3. No zobaczymy co się z tego rozwinie, zobaczymy... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej czasopism nie czytam tego typu, ale okaże się być ciekawy to czemu nie spróbowac ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że będzie to coś w stylu "Czachopisma". "Lśnienie" i "Coś na progu" nie do końca mi podeszły ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę. Wlaśnie tego mi brakowało :)

      Usuń
  6. Jestem bardzo, bardzo ciekawa :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie - bloga uzupełniam o vlogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uporam się z remontem do końca i już powrócę do łażenia po blogach, więc i do Ciebie zajdę z pewnością ;)

      Usuń
  7. o nie słyszałam o tej akcji i jestem strasznie ciekawa jak mu pójdzie! postaram się śledzić ją na bieżąco;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. "Apdejty" pojawią się i to w miarę regularnie ale w momencie kiedy magazyn trafi z drukarni w moje łapska :) Myślę że to najlepsze rozwiązanie. Można uniknąć wielu nieporozumień. Ze swojej strony dodam że rozpiętość gatunkowa w magazynie będzie dość szeroka dlatego każdy fan ogólnopojętej grozy powinien coś znaleźć dla siebie. Mam tu jednak na myśli tylko i wyłącznie podgatunki horroru typu ghost-horror aż po extreme gore horror. Żadnego czystego fantasy, sf czy pochodnych horrorowi nie będzie i basta :) Dzięki Paulina :) Zapraszam i zachęcam wszystkich do sięgnięcia po magazyn. PS: "...niszowych..." ? (jęzor)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo. Niech się wieść niesie. A krowa ma dłuższy i się nie chwali ;)

      Usuń
  9. W pierwszej chwili, jak zobaczyłam tytuł posta, to pomyślałam, że to jakiś film ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciężko mu będzie, oj ciężko, zważywszy że mimo wszystko tego rodzaju teksty są niszowe i "jarają" tylko garstkę czytelników, a żyjemy w czasach kiedy padają pisma posiadające o wiele większy target. "Drugiemu obiegowi fantastyki" starczyło sił zaledwie na trzy numery. I nie mówimy już nawet o wersji papierowej. Gdyby nie było "Grabarza" może tego typu zin wypełniłby jakąś lukę, ale w tej sytuacji moim zdaniem już teraz skazany jest na porażkę. Ale poczekamy-zobaczymy, życzę jak najlepiej :P

    OdpowiedzUsuń