Śmieciowisko, Karol Mitka




Ziutek to typowy nastolatek – pryszczaty, uzależniony od masturbacji perwers, lubujący się w oglądaniu zwyrodniałych pornoli.
Pewnego dnia traci zdobyty z trudem skarb, bez którego już nigdy nie będzie mógł zaznać rozkoszy orgazmu.
By go odzyskać, wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż do innego wymiaru. Podróż, w trakcie której zrozumie, że nawet ucieczka do odmiennej rzeczywistości nie uchroni go przed odpowiedzialnością za swoje czyny.
„Śmieciowisko” to jedna z nielicznych na polskim rynku opowieści z gatunku bizarro fiction. Jest tu wszystko, co podobało Ci się w powieściach zagranicznych autorów –absurdalne poczucie humoru, groteskowi bohaterowie, a przede wszystkim fabuła tak zakręcona, że węzeł gordyjski chowa się przy niej ze wstydu.

W naturze musi być równowaga. Mamy materię i antymaterię, przeciwstawne sobie układy, mamy protony i elektrony, mamy literaturę wysoką i mamy literaturę niską. Ta pierwsza kojarzy się z noblistami, z Marquezem, Szekspirem i Flaubertem. Ta druga zaś ma służyć głównie niezobowiązującej, lekkiej rozrywce i tzw. odmóżdżeniu. Literatura niska spełnia nasze najprostsze potrzeby piękna, miłości, ckliwości - zaliczamy do niej romansidła, tanie sensacje i babskie obyczajówki. Preferowanie którejkolwiek z rodzajów literatury świadczy o czytelniku i o tym, czego od lektury wymaga. A jako, iż w naturze musi być równowaga, literatura wysoka jest równie potrzebna, co niska.
"Śmieciowisko" Karola Mitki jest literaturą depresyjną - w kontekście topograficznym, nie psychologicznym. To coś poniżej literatury niskiej. Znacznie niżej. Można to nazwać literaturą niszową, specyficzną, której grono odbiorców jest bardzo wąskie, a tak generalnie mówiąc jest to literatura spod znaku bizarro.
Kto jeszcze nie wie, czym jest bizarro, niech czym prędzej wpada na niedobre literki i się dowiaduje. To gatunek, który wymyka się kompletnie jakimkolwiek racjonalnym podziałom, definicjom, ramom. Bardzo specyficzna literatura rozrywkowa, w której można upchnąć absolutnie wszystko. Karol Mitka skwapliwie z tego korzysta, czyniąc bizarro swoim dominującym gatunkiem - o czym można było się przekonać choćby po lekturze "Cipakabry" z antologii "Bizarro Bazar". 
Krótka nowelka, wydana przez wydawnictwo Horror Masakra w ramach Zeszytów Grozy, to właśnie 100% bizarro. Tego najbardziej... fizjologicznego. "Śmieciowisko" opowiada o pewnym wyrzuconym pluszaku, który trafia do bardzo mistycznego miejsca. To nie jest opowieść dla dzieci! To obrazoburcza, kontrowersyjna, momentami odrażająca proza, przed lekturą której należałoby skonsultować się z lekarzem... najlepiej psychiatrą. I po niej również. Mogą wystąpić niekontrolowane wybuchy śmiechu, mdłości, zażenowanie i zniesmaczenie. Będziecie się zastanawiać, co jest z Wami nie tak, ale nie będziecie w stanie się oderwać od lektury. Bo, mimo wszystko, "Śmieciowisko" jest... sympatyczne. To dobre słowo, choć paradoksalne w tym kontekście. Kolokwializmy i wulgaryzmy, dowcip fekalno-genitalny, groteska i absurd - to łącznie daje nam sympatycznego, totalnie odjechanego literackiego psikusa. 
Nie wiem, skąd Karol bierze te swoje chore pomysły i jakim cudem chce mu się je w ogóle przelewać na papier. Ale robi to i w swoim gatunku jest dobry. Twórczość tego kuriozalnego autora to pstryczek w nos wszystkim konwenansom, etykiecie literackiej i - momentami - dobremu smaku. Dla mnie nazwisko Mitka to już marka pokręconego, zwariowanego bizarro, w którym nie zabraknie sprośności, obrzydliwości i fantazji - czyli tego, czego czasami poszukujemy. Odmóżdżenia, odrealnienia, odblokowania. "Śmieciowisko" przesunie granice Waszej percepcji. Podczas czytania nowelki poczujecie się tak, jakby nagle zabrakło na świecie grawitacji - i wówczas wszystko stanęłoby na głowie. W takiej sytuacji lepiej śmiać się, niż płakać...

"Śmieciowisko" to zabawa. Ni mniej, ni więcej. Pod względem rozrywkowym to nowelka oferująca całą plejadę przeciwstawnych emocji. I dzięki takim książeczkom w literaturze również występuje równowaga. Osobiście polecam osobom, które z bizarro już się zapoznały i czują te klimaty. Nie polecam sztywniakom, malkontentom ani osobom, poszukującym w literaturze czegoś głębokiego. Jeśli szukacie absurdalnej rozrywki - to coś dla Was.

Nowelkę Karola Mitki będziecie mogli wygrać w konkursie na moim fanpejdżu zaraz w najbliższy weekend. Wpadnijcie na facebook - znajdziecie tam post konkursowy z pytaniem "Jak TY pojmujesz bizarro (chyba, że nie pojmujesz)". Karol Mitka wybierze najfajniejszą odpowiedź i do osoby, która jej udzieli, trafi "Śmieciowisko" z dedykacją od autora ;) 

Grafikę na okładce wykonał Pan Goryl 
Wydawnictwo Horror Masakra 2014, seria: Zeszyty Grozy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz