Poza cywilizacją, Ed Stafford

„Miałem bazę na plaży z najpiękniejszym widokiem na świecie – musiałem tylko oddychać i mieć otwarte oczy – a mimo to przedzierałem się przez gęstą dżunglę w poszukiwaniu lepszego widoku. Przyszło mi do głowy, że może jestem uzależniony od walki”

Cienie w mroku, Michelle Paver

Echo. Echo przeszłości. Kiedyś o tym czytałem: nazywa się to „pamięcią miejsca”, pojęcie znano już w czasach wiktoriańskich. Coś niezwykle gwałtownego albo naładowanego emocjami na stałe wtapia się w miejsce, gdzie nastąpiło – być może wpływając na atmosferę, jak fale radiowe, albo zmieniając materię, czyli na przykład utrwalając w skałach to, co się działo w pobliżu. Później, gdy pojawi się osoba o właściwej wrażliwości, miejsce odtwarza dawne zdarzenia albo ich fragmenty. Trzeba tylko umieć się dostroić, a kto nadaje się do tego lepiej niż radiooperator? Cha, cha.

Ebola, David Quammen


„Trudno się bada ebolę (…) ze względu na charakter wirusa. Uderza rzadko, infekcja szybko się rozwija, zabija lub ustępuje w ciągu kilku dni, dotyka od dziesiątek po setki ludzi w czasie każdego z wybuchów, a ofiary żyją zazwyczaj na oddalonych obszarach (…) Wtedy wybuch lokalnie wygada albo zostaje skutecznie zahamowany z pomocą interwencji z zewnątrz. Wirus znika niczym banda żyjących w dżungli partyzantów” 

Magiczne lata, Robert McCammon

"Przenikał wzrokiem kosmiczny porządek rzeczy i wiedział, że życie nie tli się jedynie w ciele i krwi, ale także w przedmiotach, którym ufamy, a które odwdzięczają się nam wierną służbą i dostarczają radosnych wspomnień - przedmiotach takich, jak wygodna, wysłużona para butów, niezawodny samochód, pióro, które nigdy się nie zacina, albo rower, który woził cię przez wiele mil"