Starcie Królów, Pieśń Lodu i Ognia Tom II, George R. R. Martin


"Korony dziwnie wpływają na głowy, na które je włożono"

Poznajcie złotowłosych Lannisterów z lwami na herbach, wilczych Starków zwanych psami uzurpatora, biegłych w zadawaniu śmierci Dothraków i morskich wojowników Żelaznych Wysp. Zobaczcie, jak spiski, intrygi, zdrady stają się nieodłącznymi elementami walki o władzę w czasach, kiedy nawet korona nie jest gwarancją bezpieczeństwa tego, który ją nosi. Zapomnijcie bajki o pięknych księżniczkach, dzielnych rycerzach i lojalnych sługach. Księżniczki może i bywają piękne, ale nie zawsze dobre; rycerze często mylą odwagę z głupotą, a ukłony kierowane są w stronę tego, który zapłaci najwięcej. Honor, słowo i dobro gdzieś się zapodziały, zniknęły, choć teraz - gdy nadchodzi zima - wydają się droższe od złota. Wróg, przedstawiający się niewiernym sztandarem, może okazać się niczym w porównaniu do tego, co kryje się za Murem.
Te wydarzenia w milczeniu obserwuje księżyc, słońce i czerwona kometa, zwiastująca tyle zdarzeń, ilu ludzi na nią spogląda. Siedmiu nowych bogów, których posągi spłonęły, odwraca wzrok, a starzy bogowie obserwują świat przez płaczące czerwoną żywicą oczy czardrzew. Żelazny Tron stanowi pokusę, po którą chciwie wyciągają ręce nie tylko dwaj bracia, zwróceni przeciwko sobie, ale i nawet kolesie, którzy po prostu mają parcie na szkło. Westeros stoi w obliczu kolejnego podziału, choć Aegon Zdobywca już dawno temu scalił siedem królestw w jedno. Śmierć krola Roberta z pewnością nie przysłużyła się Królestwu, które w obliczu nadciągającego z północy zagrożenia powinno się zjednoczyć, by odegnać fale zbliżającej się śmierci. Niestety, głupota jest siostrą chciwości.
Wojna to głód, strach i ból. W obliczu walk toczących się pomiędzy armiami kolejnych samozwańczych królów szczury i koty stanowią smakowite przekąski. Trakty są niebezpieczne, więc i podróżowanie staje się niemożliwe. Konie padają lub są wykradane, całe tabuny przerażonych prostaczków zmierzają do Królewskiej Przystani z nadzieją na bezpieczeństwo, żywność i pokój. Ale pokoju nie będzie. Nadejdzie za to "Starcie Królów", pełne śmierci, głodu, bezeceństwa i ofiar. Jedynie wrony się najedzą oczami głów nabitych na pale. 

"Nie chodzi o to, co robimy, ale jakimi motywami się kierujemy"

"Starcie królów" to drugi tom kultowej sagi Pieśń Lodu i Ognia autorstwa George'a R. R. Martina, który już w tym momencie jest dla mnie absolutnym geniuszem. Stworzył niezwykle kompleksowy, skomplikowany świat, w którym nikt ani nic nie jest bezpieczne. Cały przekrój bohaterów, których jest tu istne zatrzęsienie, ukazuje całokształt ludzkich emocji, przesłanek i przywar. Mamy bohaterów dobrych i złych, lojalnych przyjaciół i sprzedawczyków, morderców i gwałcicieli, chciwych lordów i podłych poddanych. Wszyscy są porozbijani po całym Westeros, bracia są rozdzieleni albo walczą między sobą. A do tego wszystkiego pojawia się jeszcze magia - niekoniecznie ta dobra, która dzięki czarom potrafi w bardzo haniebny sposób przyczynić się do uzyskania tego, czego chce czarujący...

Nadchodzi zima, a wraz z nią noc. Zaś "noc jest ciemna i pełna strachów"...

Kto świadomie wyrzeka się tej sagi, tej niesamowitej przygody, jest - wybaczcie! - ale głupcem. Martin stworzył fantastyczną opowieść o ludziach, którzy postawieni w obliczu nieuchronnej śmierci ukazują swoją prawdziwą twarz, albo wręcz przeciwnie - spiskują, kombinują, liżą tyłki tym, którzy są cokolwiek warci. Zdrada to tutaj rzecz tak typowa, jak obecność dziwek w burdelach. To nie jest miła, przyjemna opowiastka o bajecznym świecie pełnym dobra i piękna. To mroczna, czasami makabryczna historia, w której więcej krwi, zła i strachu, niż w niejednym horrorze. A to całe zło przychodzi nie tylko od nadprzyrodzonych postaci i parających się ciemnymi mocami czarownic, ale przede wszystkim od ludzi.


Saga Martina jest nie tyle przejmująca, co uzależniająca. Ja czuję niemal fizyczny ból na myśl o tym, że nie jest ona jeszcze skończona. Czułabym się znacznie lepiej, gdybym widziała koniec - nawet, jeśli miałby on nastąpić po dwudziestu, 1000-stronicowych tomach. 
Marzę tylko o jednym. Martin, nie waż się umierać, dopóki nie skończysz tej cholernej sagi!

Clash of Kings, tłum. Michał Jakuszewski; Pieśni Lodu i Ognia tom Tom II, Zysk i Spółka 2012. ISBN: 9788375069952, liczba stron: 1022.

Pieśń Lodu i Ognia.: Starcie Królów [George R.R. Martin]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Pieśń Lodu I Ognia:
Gra o tron | Starcie królów | Nawałnica mieczy. Stal i śnieg | Nawałnica mieczy. Krew i złoto | Uczta dla wron. Cienie śmierci | Uczta dla wron. Sieć spisków | Taniec ze smokami. Część I | Taniec ze smokami. Część II





Komentarze

Popularne