Apokalipsa Z. Początek Końca [t.1], Manel Loureiro


"Chodzący trup jest tak przerażający, że nie sposób go sobie wyobrazić, dopóki sam któregoś nie zobaczysz, ale widok setek takich istot, usiłujących cię dopaść, zjeży włosy na głowie nawet najbardziej opanowanej osobie"

przedpremierowo

"Apokalipsa Z. Początek końca" to pierwszy tom trylogii opowiadającej o końcu świata, którego przyczyną są Nieumarli. Historia opiera się na zapiskach z bloga, a później notatnika uczestnika wydarzeń, oglądającego upadek cywilizacji galicyjskiej i - co tu dużo mówić - światowej. Wraz ze swoim kotem, Lukullusem, będzie starał się przeżyć w tej nowej i przerażającej wersji świata, opanowanego przez apokalipsę.

9.01.
Odkryłam dziś ciekawy blog. Prowadzony jest od kilku dni przez kolesia z Galicji, jakiegoś Manela Loureiro. Trochę mnie zdenerwowało to, co pisał. Że niby zamknięto granice Rosji, że były w laboratorium jakieś ataki, i że uwolniony został groźny patogen. Przez pomyłkę. A w ogóle to coś się dzieje w Dagestanie. Nie oglądam telewizji, więc nic nie wiem, ale jakoś nie chce mi się w to wszystko wierzyć. Ponoć jakaś nowa odmiana wirusa Zachodniego Nilu się wydostała, wywołuje chorobę zakaźną. W dzisiejszych czasach takie niedopatrzenia w laboratoriach są niedopuszczalne. Zresztą, to daleko stąd. Co mnie to obchodzi? I że niby wszystko przez jakiegoś pieprzonego komara, który sobie w 1995 poleciał samolotem. Ale Manel twierdzi, że to nie to, bo zaraza wyszła z okolic Kaukazu. Hello, komary na Kaukazie?

10.01.
No, na szczęście nie ja jedna podchodzę sceptycznie do sprawy. Manel też myśli, że to jak z ptasią grypą. Postraszą, postraszą, i przejdzie. Ot, koncerny farmaceutyczne tylko się nachapią na naiwnych panikarzach. Jak dla mnie to to wszystko to jedna wielka ściema. A nawet jeśli nie, to kurczę, człowiek już się gubi w tych wszystkich tragediach na całym świecie. Manel pisał też coś o wojnie w Rosji i innych krajach, kanibalizmie (ble!) i rozprzestrzenianiu się tej nienazwanej infekcji, i ponoć Dania zamknęła swoje granice (zawieszając jednocześnie układ z Schengen). Kwarantanny w wojsku, takie tam. Na portalach przewidują koniec świata, lol. Oszołomy.
Ale Manel jakiś poważny, serio w to wierzy?

11.01.
"Nie ma powodów do paniki", tak ponoć powiedział jakiś tam prezydent, chyba USA. Teraz mówią, że to ebola, która rozprzestrzenia się przez krew i ślinę. Czy ludzie chorzy nie mogą zatem po prostu siedzieć w domu, nie kaszleć na innych i się nie całować? Gorzej jak z dziećmi.
W Niemczech stan wojenny. U nas w Polsce na razie cisza, choć widuję osoby w maseczkach. Też mam taką, jeszcze z woodstocku. Pewnie się nada, no i +10 do lansu ;)

12.01.
Potwierdzone przypadki choroby w Polsce. Ja pierdzielę, Manel miał rację.

16.01
Epidemia ma już charakter globalny. Zarażeni ponoć atakują, są bardzo agresywni i... gryzą. Auć. Nie mam prądu, ale mój laptop działa na baterii. Na razie. Wi-fi też jeszcze jest. Ja się nie przygotowałam tak jak Manel. On ma zapasy żywności, zainstalował sobie też kolektory słoneczne na dachu. Pisze, że ludzie są przenoszeni do Bezpiecznych Stref. U nas też takie są. Mama mówi, że się przenosimy, więc nie wiem, czy będę mogła przez kilka dni pisać. W największych miastach gromadzą się ludzie, bo tych chorych jest coraz więcej. Manel pisze, że to żywe trupy. Lol, wiem, że sytuacja jest poważna, ale strasznie mnie to śmieszy. Zombie? Zombie istnieje tylko w filmach, nie w prawdziwym życiu. Przecież to... biologicznie niemożliwe. 
Mi tam się wydaje, że to wszystko przesada. Trochę ludzi zachorowało - okej, kumam, straszna choroba dziesiątkuje ludzi. Ale żeby to miało być aż tak groźne??? Poza tym mamy przecież świetnych specjalistów, chemików, lekarzy i innych jajogłowych. Poradzą sobie. Trzeba to przeczekać i już. Przynajmniej do szkoły nie trzeba chodzić :) 
No nic, spadam. Pakujemy się. Może odezwę się, jak będę w Bezpiecznej Strefie. Nara.
17.01. 
Manel napisał na swoim blogu, cytuję "Myślę, że ktoś otworzył bramy piekła i już zaczyna docierać do nas jego żar". Uznałabym to za ładne hasło, gdyby nie to, że to prawda. To, co się dzieje, przerasta ludzkie pojęcie. Ależ byłam głupia! 
Przejazd ciężarówkami wojskowymi do stref pod miastem to była masakra. Pożary, których nikt nie gasi, porzucone auta. Widziałam kilku chorych, szok. Jednak to nie była przesada. Mam nadzieję, że będziemy bezpieczni. I że u Manela jest okej. Polubiłam go, a przynajmniej jego blog. Ma bardzo dużo wyświetleń, jako jeden z nielicznych nie podlega cenzurze i pisze prawdę.
Manel Loureiro
22.01. W Bezpiecznej Strefie
Jest nas bardzo dużo. Mamy prąd, wodę. Wojsko otacza nas kordonem, pilnują, żeby "tamci", w sensie chorzy, nas nie dopadli. Siedzę w jakimś namiocie polowym, mamy tu internet. Widzę stąd ulicę i rząd wojskowych. Manel ciągle pisze. Nie poszedł z innymi do strefy. Głupek. Teraz został sam. Pewnie niebawem będzie musiał zmienić miejsce, bo mu się zapasy skończą. I tak sam będzie się przemieszczał. No dobra, nie sam, bo z kotem. Ale tak czy inaczej mam nadzieję, że mu się uda. Podejrzewam, że przed nim naprawdę wielka wyprawa. Wielka i niebezpieczna. Stoją przed jego domem, te żywe trupy, a on zaczyna planować ucieczkę. Oby mu się udało!!!!!!!!!

Jezu, straszne strzały na zewnątrz. Chyba w czasie tej dziwacznej apokalipsy nie będzie spo.... O Boże, przedarli się! Idą tu! Jest ich tysiące.... Proszę was, ktokolwiek to czyta. Bądźcie na bieżąco z blogiem Manela, tylko on wam napisze prawdę o tym, co się dzieje!!!!! Muszę uciekać, weszli już na naszą ulicę... boże jacy są szybcy i jak strasznie smierdza jezu sa w namiocie juz sa o boze bozeeeejnefjb ebfgchvhjjjjjjjjjjjj

Z blogu Manela, 25.01. "Już tu są."


tytuł oryginału: Apocalipsis Z
seria/cykl wydawniczy: Apokalipsa Z tom 1
wydawnictwo: Akurat
data premiery: 25 września 2013
ISBN: 9788377584743

Za możliwość przeczytania tej bardzo dobrej, trzymającej w żelaznym uścisku niepokoju i napięcia, a przy tym niezwykle wiarygodnej zombie-story 
serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza S.A.

Apokalipsa Z - Trylogia
Tom 1. Początek końca | Tom 2. Mroczne dni | Tom 3. Nadejście sprawiedliwych


22 komentarze:

  1. Paulina!! Przez Ciebie (i przez zombiaczki :D) muszę mieć tą książkę!! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że o to chodzi, ale mój portfel zaczyna na mnie warczeć... :P

      Usuń
  2. Chciałem to jakoś skomentować, ale wszystko wskazuje na to, że już nie żyjesz, więc nie wiem czy jest w tym jakis sens :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wiesz, może Paulina w jakiś sposób - jako zombie - ewoluowała i teraz jest zombiaczkiem ze świadomością i całkiem ludzkimi odruchami (tyle tylko, że rzuca się na mięsko, taki odruch bezwarunkowy :P)? :D

      Usuń
    2. Otóż to. Nic się w zasadzie nie zmieniło, tylko że zjadłam kilku sąsiadów. Ale poza tym czuję się normalnie ;)

      Usuń
    3. Przynajmniej okolica będzie spokojniejsza ;)

      Usuń
    4. No nie wiem, nie wiem, dopóki Paulina grassuje w okolicy o bezpieczeństwie raczej nie ma co mówić :)

      Usuń
    5. Nie no, dlaczego tak sądzisz? Wystarczy, idąc w odwiedziny do Pauliny, wziąć ze sobą nielubianego sąsiada... :P

      Usuń
  3. Świetny tekst! Rany, muszę tę książkę dorwać i szybko. W końcu nigdy nie wiadomo kiedy epidemia zombie wybuchnie, pozamykają księgarnie i jeszcze nie daj Boże stracę możliwość poznania "Apokalipsy Z". Nie mogę do tego dopuścić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze kombinujesz :) Lepiej dmuchać na zimne i przygotować się najlepiej, jak tylko można ;) Choćby teoretycznie :)

      Usuń
  4. Recenzja w formie wpisów na blogu wypasiona, bez żadnych ale :-) Książka na piąteczkę? Trzyma w napięciu i jest wiarygodna? Szlag, kusisz każdą recenzją, ja naprawdę nie jestem aż TAK bogaty, by to wszystko kupić i przeczytać :-D Coraz bardziej Ci zazdroszczę tych recenzyjnych egzemplarzy, zdolniacha! :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ano, książka jest naprawdę super. Wiarygodność - to się tyczy oczywiście przeżyć bohatera, jak sobie nagle uzmysławia, co się dzieje ze światem. Na początku sceptyczny, a potem coraz bardziej zaniepokojony... Te jego reakcje są mistrzowskie, po prostu z życia wzięte :) A Ty po prostu zdobądź jakąś drugą albo trzecią pracę... ewentualnie napadnij na księgarnię. Ciekawe, czy takie przypadki gdzieś wystąpiły :)

      Usuń
  5. Zapowiada się iście interesująco, trzeba będzie się zaopatrzyć w egzemplarz ): Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na recenzję :) Znowu sprawiłaś, że zainteresowałam się książką, na którą pewnie nie zwróciłabym uwagi - zła Ty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokornie spuszczam wzrok i biję się w pierś ;) Mission acomplished!

      Usuń
  7. Zszokowałaś mnie. Koniecznie muszę dorwać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię historie o zombie! Musze przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło był Cię poznać. :D

    Świetny pomysł na recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń