Człowiek - nietoperz, Jo Nesbø


Tytuł oryginału: Flaggermusmannen
Tłumaczenie: Zimnicka Iwona
Wydawnictwo Dolnośląskie 2012
Seria: Harry Hole tom 1, Z odciskiem palca
ISBN: 978-83-2459-373-6
liczba stron: 344

Człowiek nietoperz [Jo Nesbø]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
„Ludzka natura jest jak wielki nieprzenikniony las, którego dogłębne poznanie nikomu nie jest dane. Nawet matka nie zna najgłębszych tajemnic własnego dziecka.”


Zadziwiające, jak ogromny kontrast dzieli najnowszą powieść Nesbø - Łowców głów - od pierwszej, pt. Człowiek nietoperz. A może tylko mi się tak wydaje, w końcu wczoraj skończyłam jedną i natychmiast sięgnęłam po kolejną, acz w odwrotnej kolejności, niż powinnam. Otóż nie da się ukryć, że Człowiek - nietoperz to debiut norweskiego autora. Czytałam gdzieś, że debiuty - nawet jeśli nie są stricte autobiograficzne - zawierają w sobie najwięcej informacji o autorze. To znaczy nie muszą mówić o jego autentycznych wspomnieniach, by mówić o nim samym. Debiutujący autor wrzuca w swoją powieść swoje przekonania, swoje poglądy, swoje uwagi na tematy ważne i przez to niejako rozlicza się z czytelnikiem, który faceta nie zna i nie ma pojęcia, co to za koleś. 


Po lekturze pierwszej powieści o słynnym Harrym Hole wiem o autorze znacznie więcej, niż po lekturze Łowców głów, w której autor, już rozliczony ze swojego światopoglądu, skupia się bardziej na wymyślonej historii, niż na sobie.

Nie twierdzę jednak, że powieść mi się nie podobała. Wręcz przeciwnie, zachęciła jeszcze bardziej. Tym bardziej, że teraz, wiedząc, kim jest i jaki jest Jo Nesbø, mogę spokojnie poznawać Harrego. 

Sama powieść to połączenie kryminału z... powieścią podróżniczą. W życiu nie wiedziałam tyle na temat Aborygenów, a prawdę mówiąc nigdy mnie szczególnie nie interesowali. A po lekturze znam historię Australii, rejony geograficzne, które warto odwiedzić oraz rejony, które lepiej omijać (tak jakbym kiedykolwiek miała do Australii się wybrać...), zwierzęta, które gryzą i zabijają, legendy, które wciąż są żywe. 

Sama historia kryminalna jest dość zawiła, błyskotliwa i zaskakująca. W połowie powieści byłam pewna, że wiem, kto jest mordercą... A tu klops. Myliłam się, i to grubo. Domyśliłam się zaś kilku rzeczy, co oznacza, że Nesbø nie jest jeszcze tak fenomenalny, jak Kava czy Coben (w ich powieściach czytelnik nigdy nie ma racji ani nawet szans, by się czegokolwiek domyślić). Nie były to jakieś spektakularne domysły, więc nie popsuły mi frajdy czytania, aczkolwiek można było ich uniknąć. Jak czytam kryminał, lubię być zaskakiwana. 
„Mamy tu kolejkę trupów i wszyscy marudzą, że każdy ma być pierwszy. To znaczy, nie trupy marudzą, a śledczy. Ale każdy musi grzecznie czekać na swoją kolej.”
Spodobała mi się osoba Harrego. Główny bohater całej serii nie jest, jak to często bywa, bez skazy. Popełnia błędy i czasami miałam ochotę wstrząsnąć nim, walnąć go w twarz i oblać zimną wodą. Przez to Harry staje się namacalnie prawdziwy, w odróżnieniu do wielu "seryjnych bohaterów", którzy są kryształowi i nieomylni, a przez to niewiarygodni. 

Z czystym sumieniem mogę polecić Człowieka-nietoperza. Mamy tu zło w czystej postaci, brud, narkotyki, seks i zagadkę. Do tego piękny, australijski pejzaż przecinany martwymi kangurami i spadającymi z nieba spadochroniarzami. Nie lada gratka na nudne popołudnie przed zabawą sylwestrową ;)

10 komentarzy:

  1. Chyba powinnam w końcu przeczytać jakiś kryminał i może wybiorę właśnie tego pisarza, skoro go polecasz. Jakoś nigdy nie byłam przekonana do tego gatunku, ale z wiekiem trzeba rozszerzać horyzonty ;)
    Notabene dzięki za podesłanie świetnej strony do ściągania e-book'ów. Akurat niedawno dostałam czytnik, więc bardzo mi się przyda. Jeszcze raz dzięki ;)
    Szczęśliwego Nowego Roku,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeważnie nie czytam takich książek , ale ta wydaje się ciekawa . Możliwe, że po nią sięgnę.
    Dodaje do obserwowanych i liczę na rewanż, oraz zapraszam do siebie .

    http://32litery-swiatksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. "Łowców głów" znam tylko z wersji filmowej. Na książki autora poluję, ale na razie mało skutecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. W powieściach Nesbo bardzo polubiłam bohatera - komisarz Harry Hole według mnie jest naprawdę ciekawą postacią :) Tej książki nie znam, ale jest jak najbardziej w moich klimatach, więc z chęcią przeczytam.
    Wspominasz o Kavie, bardzo lubię jej książki, zwłaszcza cykl z Meggie i pierwsze tomy. W późniejszych niestety jest dość przeciętnie i łatwo przewidzieć zakończenie, ale mam sentyment do tej autorki :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, że Kava się nieco popsuła, ale nie zmienia to faktu, że z sentymentu chętnie po nią sięgam :)
      Wzajemnie!

      Usuń
  5. O twórczości Jo Nesbø słyszałam wiele pozytywnych opinii, dlatego ostatnio postanowiłam zaopatrzyć się w jedną z jego książek. Wkrótce biorę się za lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przeczytam :D

    Zapraszam do siebie http://ksiazkowy-kacik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałem człowieka nietoperza i nadal nie wiem skąd się wziął taki tytuł ksiązki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narahdarn to był Aborygeński symbol śmierci. Człowiek-nietoperz. Strona 201 (wydanie wydawnictwa Pol-Nordica 2005) Sporo jest o tej legendzie, skojarzonego z trupą aktorów. Więcej nie powiem, bo to już spoilery :) I też słabo już pamiętam.

      Usuń
  8. Człowiek Nietoperz to pierwsza książka serii ale przeczytałam ja jako piątą w kolejności. Też miałam uczucie, że czytam pierwszą powieść autora.. to dość dziwne i nie negatywne odczucie, ale mimo wszystko siedziało tam gdzieś między wierszami. Oglądałam swego czasu wywiad z Nesbø, w którym przyznał, że rozpoczął pisanie książki w drodze do Australii (przy okazji dowiedziałam się jak prawidłowo przeczytać imię Harry Hole hehe). Przedstawił więc kraj, który sam w tym czasie poznawał. Mnie również nim zainteresował i póki nie poczytam więcej o Aborygenach, to myśląc o pierwotnych mieszkańcach Australii przed oczami będę miała postać Andrew :)
    Mój problem z tą książką jest taki, że każdą kolejną podświadomie porównuję do 'Pierwszego śniegu', po którą sięgnęłam jako pierwszą. Dwie książki rozpoczynające serię (Człowiek Nietoperz oraz Karaluchy) są nieco słabsze, późniejsza trylogia z Oslo jest już dużo bardziej wciągająca. Mimo wszystko jest to świetna historia, książkę czytało się szybko i również ją polecam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń