Pancerne serce, Jo Nesbø



"Czym jest i gdzie się kryje to, co czyni z człowieka mordercę? Czy to wrodzone, czy mieści się w jakimś genie, czy jest dziedziczną możliwością, którą jedni posiadają, a inni nie? Czy też zostaje wywołane koniecznością, rozwija się w zetknięciu ze światem, jest strategią przetrwania, ratującą życie chorobą, racjonalnym szaleństwem? Bo tak jak rozpalone ciało ostrzeliwuje chorobę gorączką, tak szaleństwo pozwala na niezbędny odwrót do miejsca, w którym człowiek może się na nowo okopać"


Zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób Jo Nesbø tworzy swoje historie. Czy zapisuje poszczególne wątki na luźnych kartkach i losowo je wyciąga w czasie pisania? Czy zaczyna opowieść od końca, znając mordercę, bohaterów i wszystkie okoliczności na tyle dobrze, żeby móc swobodnie po temacie przepływać, by tak zapętlić opowieść, że biedny czytelnik nie ma szans? Bo w "Pancernym sercu" mamy wszystko, co mogłoby charakteryzować pierwszorzędny kryminał: doskonałe, wiarygodne tło, mnogość wątków pobocznych, które z pozoru wydają się ze sobą zupełnie niepowiązane oraz mordercę, na którym cień podejrzenia pojawia się i znika. Do samego końca jesteśmy wodzeni za nos, i szczerze? Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Znów dałam się Nesbø zrobić w konia. A to przecież już dziesiąta powieść tego autora, którą czytam! Powinnam wiedzieć, jakim bezwzględnym i okrutnym jest gawędziarzem...
Tło w tej części przygód o Harrym Hole to tropiki Hongkongu, w którym znajduje się nasz ulubiony komisarz. To tam właśnie zaszył się Harry po wydarzeniach związanych z Bałwanem ("Pierwszy śnieg"). Pojawi się nowa, bardzo interesująca postać żeńska - Kaja Solness - która pojedzie na wschód Chin i wyciągnie dwumetrowego pijaka do domu. Do domu, w którym czeka na Harry'ego nie tylko kolejna sprawa, ale i umierający ojciec. Harry, oczywiście, nie wraca dla sprawy. Wraca, bo siła przyciągania krwi jest nie tylko silniejsza niż wola, ale dosłownie jest wolą. Ale Harry nie byłby sobą, gdyby nie dał się wciągnąć w wir śledztwa. 
"Byłeś taki dzielny, Harry. Bałeś się ciemności, ale wchodziłeś w ciemność"
Zostały zabite dwie kobiety. Pozornie te morderstwa nie są ze sobą powiązane, ale prawda, utajona przed prasą, nie pozostawia wątpliwości. Obie kobiety... utopiły się we własnej krwi. W ustach miały ślady po 24 koncentrycznie rozstawionych igłach. Nikt nie wie, czym było to dziwne narzędzie zbrodni, ale  poszukiwania doprowadzą Harry'ego aż do czarnego jak smoła Kongo. I tam dowie się o dziwnym narzędziu tortur zwanym jabłkiem Leopolda, ogromnie rzadkiej i ogromnie niebezpiecznej zabawce. Gdy zaś zamordowany zostaje kolejny człowiek, młoda parlamentarzystka, policja norweska już wie - mają do czynienia z seryjnym mordercą. Tylko co nim kieruje? Jaki motyw? I co łączy ofiary?
Nie chcę zdradzić za wiele, ale możecie uwierzyć mi na słowo - "Pancerne serce" jest zakręcone jak słoik dżemu. To kompleksowa historia, której miejsce akcji zmienia się z Oslo do Kongo, z Kongo w mroźne okolice gór, z gór do Lipska. Sprawa, nad którą pracuje Harry będzie o tyle trudna, że to nie Wydział Zabójstw będzie za nią odpowiedzialny, lecz KRIPOS. Kto czytał inne przygody Harry'ego Hole wie, że ta organizacja to odwieczny konkurent WZ, a walka tutaj przybierze naprawdę ostrą formę. Pojawią się także postaci z poprzednich części cyklu, dlatego radzę serię czytać po kolei. I pojawi się wreszcie miłość, zdrada, słabość (tak, Harry znów będzie walczył z uzależnieniem, wszak nawet alkoholik musi od czasu do czasu się upić), pojawi się tęsknota i poczucie bezradności. Nasz dzielny komisarz dwukrotnie będzie w stanie zagrażającym życiu... i wyjdzie z tego tak, że Chuck Norris mógłby mu zazdrościć.
"Dość tego płakania, pomyślał. Pora trochę poumierać"
Reasumując "Pancerne serce" to świetna, trzymająca w napięciu powieść, bogata treściowo, w której nie zabraknie absolutnie niczego. Polecam fanom Jo Nesbø z zastrzeżeniem - czytajcie cykl po kolei. Będzie Wam po prostu łatwiej zrozumieć kim jest Bałwan i co takiego wiąże go z Harrym. Zrozumiecie, dlaczego policjanci nie znoszą Harry'ego oraz kim jest Rakel. I zaręczam, że czeka Was fascynująca seria.

tytuł oryginału: Panserhjerte, 2009
tłumaczenie: Iwona Zimnicka 
Wydawnictwo Dolnośląskie, 2010
ISBN: 978-83-245-8995-1
liczba stron: 536

Pancerne serce [Jo Nesbø]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE



50 komentarzy:

  1. To się zgrałyśmy z tym "Pancernym sercem":) Miałam kłopot z zarysowaniem fabuły - przecież tam się tyle dzieje i te tropy są takie skomplikowane, niepewne, ciągle się mieszają i zmieniają, a coś nowego wychodzi na wierzch. Nie spodziewałam się takiego kalejdoskopu! Ta książka jest genialna.
    A Kaja...nie polubiłam jej za bardzo. Wolałam kobitkę z "Pierwszego śniegu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jakiś spisek z "Pancernym sercem" :) Obie recki jednakże świetne ;)
      W dodatku tworzy nam się taki mały klub wielbicieli Nesbo.

      Usuń
    2. Kaja nie była taka najgorsza. Ja tam w ogóle wspaniałomyślnie lubię wszystkie kobitki w życiu Harry'ego ;) Oczywiście najbardziej Rakel, ale jak się nie ma, co się lubi... ;)

      Łukasz ten klub jest już całkiem spory :)

      Usuń
  2. Muszę koniecznie poznać kryminały Nesbo- mam nadzieję, że już wkrótce, postaram się czytać po kolei (ale u mnie ciężko hehe). Po Twojej recenzji wyłania się ciekawy kryminał, mam tylko nadzieję, że nie ma rozbudowanych opisów tortur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość rozbudowany jest opis pierwszego morderstwa w zasadzie. Łatwo przebrnąć :) Choć nie powiem, jabłko Leopolda to ciekawa zabawka..

      Usuń
  3. Do tej pory jeszcze nie miałam styczności z twórczością Jo Nesbø, ale zamierzam to w niedalekiej przyszłości nadrobić, tylko muszę iść zgodnie z twoją sugestią i zacząć czytać jego dzieła w chronologicznej kolejności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyrysiu to koniecznie nadrabiaj!!!

      Usuń

  4. Na książki Nesbo mam coraz większą chrapkę:) Chyba się nie pogubię w całej tej zawikłanej fabule??
    Wiem, że pierwsza jego książka to "Człowiek nietoperz" Czy dużo stracę i połapię się we wszystkim zaczynając od "Czerwonego gardła", bo tą pozycję mam w swojej biblioteczce? Czy raczej postarać się wypożyczyć książkę "Człowiek nietoperz"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, cały cykl to 9 książek. Ale w ramach cyklu jest jeszcze tzw. Trylogia z Oslo - do niej zaliczają się kolejno "Czerwone gardło", "Trzeci klucz" i "Pentagram", więc śmiało możesz czytać :)

      Usuń

    2. Super! Dzięki za informację:)

      Usuń
  5. Oczywiście nie ma wątpliwości, iż niedługo dorwę tą książkę. Przeczytam wszystkie powieści z Harrym! Ale to już wiemy.. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy, teraz czekamy na rezultaty postanowień :)

      Usuń
  6. Skoro widzę recenzję na dwóch blogach jedną pod drugim, to pewnie coś się dzieje i trzeba przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy recenzja tej samej książki widnieje na więcej niż jednym blogu jednocześnie to wiedz, że coś się dzieje... :)

      Usuń
  7. To jeden z nielicznych kryminałów, których okładka naprawdę mi się spodobała. To chyba jakiś znak, że może warto byłoby zapoznać się z tą książką. Jeśli zaś nie z nią to z jakimś innym tworem pana Nesbo. Bądź co bądź obiecałem Ci kiedyś, że zrecenzuje na blogu jakiś kryminał, więc może nadszedł już czas... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, przydałoby się przeczytać wreszcie coś spod pióra tego autora... rzadko sięgam po kryminały, ale jak już to zrobię, mam niesamowitą radochę z lektury, jeśli jest wciągająca;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam Nesbo w takim razie :) Skoro rzadko sięgasz, to sięgaj po coś dobrego, jak już :)

      Usuń
  9. Ja jeszcze nie znam twórczości Jo Nesbo. Być może dlatego, że zraziłam się do skandynawskich autorów po zaledwie jednym nieudanym spotkaniu (Olle Lonnaeus).
    Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna jaskółka wiosny nie czyni ;) Koniecznie nadrabiaj, ja Nesbo uwielbiam!

      Usuń
  10. Wkrótce otrzymam "Łowców głów", to będzie moje pierwsze spotkanie z Jo Nesbø. Jeśli mi się spodoba, to planuję zapoznać się z tym cyklem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zaczniesz tak, jak ja - też od 'Łowców głów" zaczęłam :) Tylko zważ, że jak przeczytasz ostatnią powieść Nesbo, to potem pierwsza wyda Ci się... hm powiedzmy, że zauważysz różnicę w stylu :) A przynajmniej ja zauważyłam i kontrast był ogromny, Nesbo bardzo się rozwinął od czasu "Człowieka-nietoperza", choć nie ulega wątpliwości, że wszystkie jego powieści są warte poznania. Miłej lektury!

      Usuń
    2. Nawet nie wiedziałam że cykl był wcześniejszy niż "Łowcy głów". Wolałam jednak na razie nie zaczynać żadnego cyklu, bo niestety mam tak, że potem muszę go kontynuować. Bo jak to przeczytać tylko jedną? Chyba mam coś z Monka ;)

      Usuń
    3. Tak, Człowiek nietoperz to był debiut ;) I potem poszło... Ale coś mi się zdaje, że jeśli jesteśmy podobne, to zaraz po 'Łowcach' weźmiesz się za cykl... tak czuję :)

      Usuń
  11. Ten Nesbo atakuje mnie ze wszech stron: na blogach, w realu... Musze się wreszcie z gościem zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. tak bardzo chciałabym przeczytac jakams ksiazke tego autora. Mysle, ze jest on jedym z tych najlepszych.

    OdpowiedzUsuń
  13. Teraz, jak wparuję do biblioteki, będę się stanowczo domagać książki Nesbo, bo zawsze są gdzieś pochowane pod ladą, ale wezmę sobie Twoją radę do serca i w końcu przeczytam pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę egzekwowała recenzję ;)

      Usuń
  14. Wstyd, że nie czytałam jeszcze żadnej książki Nesbo. Trzeba zacząć nadrabiać. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno zajrzę do całego cyklu. Konieczie. Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam juz mnóstwo recenzji ksiażek tego pana, że aż wstyd, ze jeszcze nie znam ani jednej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Powieści Nesbo bardzo sobie cenię, ale "Pancernego serca" jeszcze nie czytałam, choć książka przewinęła mi się przez ręce. Lubię jednak Harry'ego, więc przeczytam na pewno, jak i pozostałe części cyklu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci zazdroszczę - sporo dobrego przed Tobą :)

      Usuń
  18. Nie czytałam Nesbo nic, ale z każdą kolejną Twoją recenzją książki tego autora, którą u Ciebie czytam, nabieram coraz większej ochoty na jego powieści. No i teraz koniecznie muszę coś jego znaleźć i przeczytać ;) Może nawet zacznę od pierwszego tomu serii, kto wie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak będzie najrozsądniej :) I bardziej Cię już nie zachęcę, bo ja na razie skończyłam z Nesbo. Ale Ty masz przed sobą 10 świetnych książek, bierz się! :)

      Usuń
    2. Taki mam zamiar, ale najpierw muszę poszukać książek ;) Pierwszy jest "Człowiek nietoperz"?

      Usuń
    3. Tak. Pod notką masz listę, cały cykl w prawidłowej kolejności.

      Usuń
    4. Faktycznie! Teraz zastanawiam się jak ja czytałam, że nie zauważyłam... Zresztą, teraz to nieistotne! Wyruszam na poszukiwania książki ;)

      Usuń
  19. Ty wiesz??? Tez fajne okładki robisz. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty programikiem, ja Canonem ;)

      Usuń
    2. Jak dorwę swojego Sonaczka... ;) To Cię na okładkowy pojedynek będę wyzywać. ;)

      Usuń
  20. Skąd Ty czerpiesz pomysły na te zdjęcia :D!? One są naprawdę cudowne. A szczególnie to w tej recenzji... takie metaforyczne wgłębianie się w fabułę O_o. Dobra, nic więcej nie mówię na ten temat, bo coraz bardziej wkopuję się w bagno :P.

    Przygodę z Panem Nesbo pragnę zacząć od człowieka nietoperza, którego na razie odstawiam na później, dlatego też za Pancerne serce się nie zabiorę w najbliższym czasie :D.

    Miłego wieczoru!
    Melon :)

    PS: Okładeczka normalnie cud miód :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Snowflake :) W jakie znowu bagno? Zawsze miło przeczytać komplement ;) Okładeczka super, co? Teź tak myślę! Wszystkie okładeczki tej serii są cudne.

      Usuń
  21. Ten Nesbo przez ciebie będzie chodził za mną dniami i nocami! :D Teraz nie spocznę póki nie wezmę się za jego powieść.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń